Pozdrowienia z Yarmie

Sesja 14 : "Nie bądź taki Hej Pasterzu"

Udział wzięli: Tan Kosal Kiryt, Tan Hindy Hyana Tzons, Książę Aithan Zechariah, Cromm Ualdh.


Naonczas bohaterowie jaskinie koboldów opuściwszy, przez las, wzdłuż strumienia ruszyli. Nie upłynęło wiele czasu kiedy na pastwiska dotarli , gdzie stado owiec zoczyli. Książę Aithan odważnie pierwszy na spotkanie losu ruszył. Bestia krwawa Brysiem na księcia się rzuciła ale uspokojona pasterskim gwizdem , rozszarpu poniechała. Więcej sympatią do uroczego hobbita zapałała. Pasterze widząc taką zażywność Drużynę gościnnie powitała. Powitania i plotki wymieniono okowitą i serem się posilono. Drużyna uradziła by odespać znój całonocnego w podziemiach wędrowania i w szałasach pasterskich przespać się do wieczora i przenocować. Książe Aithan do nadobnej Lydii pod derkę wślizgnąć się usiłował. Ta nadal niezrozumiałą awersję do uroczego księciunia okazując, kota mu pogoniła. Wieczorem jeden hobbit nie mogąc zasnąć po kolacji do późna w noc na flecie wygrywał. Rześkim rankiem Drużyna na południe ruszyła, w kierunku w którym Siksoss pasterze pokazali. I znowu droga im wypadła przez górskie bezdroża. Po wejściu do kolejnej dolinki rufę statku w zboczę wbitą na wysokości 300 stóp zoczyli. Zakumawszy , że sprzętu do wspinaczki nie mają, planów spenetrowania poniechali na później je odkładając Przeszedłszy kolejne trzy lub cztery ligi na skraj doliny Siksoss dotarli, miasto, jezioro i pola uprawne oraz zameczki i wioski zoczyli.

Comments

VanDeiMin

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.